
23
2007Niniejszym kolejny sezon w redakcji ścigacz.pl mogę uznać za otwarty. Otwarcie nastąpiło dzisiaj mini testem nowej Yamahy FZ6. Dlaczego mini testem? Ponieważ w zasadzie, według Lovtzy, ten model niewiele różni się od edycji ubiegłorocznej. Żadnych nowatorskich zmian, nowego dizajnu. Wrażeń z jazdy nie mam. “Jeździec testowy” raczej też w szoku pozytywnym nie był. Ot budżetowy naked. W dodatku bez bagażnika :) Jedyna rzecz, na którą zwróciłem uwagę to zmiana mojego gustu. Gdy zobaczyłem ten model parę lat temu po raz pierwszy zakochałem się w lampie, wydechu. Było to dla mnie dzieło sztuki. Teraz jakoś nie sprawia na mnie wrażenia. Spowszedniało. Stało się zwyczajne ale mimo to FZ6 jest wizualnie nadal atrakcyjny. Potwierdziła to nawet Policja, która podczas testu pytała się czy na sprzedaż ta Yamaha :)
Kończąc ględzenie zapraszam do obejrzenia kilku ujęć “jamaszki”. Więcej pewnie w następnym tygodniu już na ścigacz.pl.
Muzyka: Korn UnPlugged “Throw me away”
Podobne wpisy:
- Polish YoYo Masters 2007 Przeważnie na przełomie marca i kwietnia w Łodzi mają miejsce...
- Motocykl Expo 2007 Po 3 dniach spędzonych w halach wystawowych przy Prądzyńskiego, zrobieniu...
Możliwe tyle, że gdzie to "po nowemu". Jakoś wielu zmian w nim nie widzę. Jedyna jaka się rzuca w oczy to zmiana rocznika. Łowiec i Wiśnia też coś nie byli przekonani czy się Yamaha nie walnęła i nie dała do testu rocznika 06. Oczywiście ciężko narzekać bo moto jest fajne, wyględne i chyba nawet w sensownej cenie. Po prostu jakoś tak jest, że jak się słyszy o modelu na nowy rok to tak automagicznie myśli się co nowego, jakie zmiany. A tutaj tych zmian (poza redukcją mocy) to chyba tak nie za dużo.
Z innej beczki jak na Intermocie widziałem nowego Horneta to też miałem mieszane uczucia. Kiedyś bardzo lubiłem a ta nowa wersja jakaś taka... Widać mi to i tak i tak niedobrze :)
- spam
- offensive
- disagree
- off topic
Like