23
Postanowiłem w końcu wybrać się na dłuższą wycieczkę. Od razu uprzedzam, że dłuższa wycieczka to nie jest aktualnie 100+ kilometrów bo leszczyk się ze mnie zrobił ale powoli nadrabiam i mam nadzieję, że w tym sezonie jeszcze pochwalę się dłuższymi dystansami. Ale do rzeczy bo odbiegam jak zawsze od tematu. Wyruszyłem po 10 z zamiarem dojechania do Choszczówki i z nadzieją, że również wrócę stamtąd o własnych siłach. Ten plan zrealizowałem. Jechało się w sumie całkiem znośnie w obie strony chociaż ostatnie kilometry przed domem zaczęły męczyć. Samej wycieczki nie ma za bardzo co opisywać bo nie ma nic ciekawego w opisie ulicy Jagiellońskiej czy też temu podobnych widoków ale… po drodze złapał mnie deszcz. Ci co mnie znają wiedzą już pewnie o co chodzi a tym co nie mieli okazji mnie poznać śpieszę z wyjaśnieniem, że kombinacja deszczu i roweru działa na mnie euforycznie. Deszcz był zacny. Co prawda długo nie padał ale robił to intensywnie a kałuże jakie pozostawił przypominały o nim jeszcze przez jakiś czas. Smuci mnie tylko to, że nie mogłem się nim nacieszyć w lesie jakimś. Cóż… wszystko przede mną.
Ach… dobrze, że na klawiaturze pisze się rękoma bo inaczej chyba bym tego wpisu nie popełnił ;-)
Muzyka: Nobuo Uematsu “Ahead on our way”
15
Ktoś już zapewne puka się w głowę mówiąc, że mam niezły zapłon umieszczając relację z drugiej rundy Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski dwa tygodnie po tym wydarzeniu. No cóż. Prawda jest taka, że po pierwsze cały tydzień spędziłem na przygotowywaniu zdjęć dla Ścigacza i znajomych oraz pisaniu relacji. Tak, pisaniu relacji. Tym razem byłem sam i musiałem sobie poradzić zarówno ze zdjęciami jak i opisaniem tego co się w pierwszy weekend czerwca na torze pod Poznaniem działo. Drugim powodem było to, że chciałem poczekać aż pełna relacja pojawi się na ścigaczu i pochwalić się debiutem fotoreporterskim pełną gębą. Debiut już jest więc zapraszam do lektury i proszę nie być zbyt surowym :). Kilka fotek wrzucam tutaj co by tradycji stało się zadość ale to wierzchołek góry lodowej jak mawiają górale ;-)
Muzyka: Linkin Park “Given Up”
12
Read More»Wake in a sweat again
Another day’s been laid to waste
In my disgrace
Stuck in my head again
Feels like I’ll never leave this place
There’s no escape
I’m my own worst enemy


