Na przekór duchocie, setkom atakujących nas owadów oraz światłu (tutaj zwycięstwo częściowe tylko) udało się, wraz z Magdą, w warunkach leśnych zrobić kilka zdjęć. Oto jedno z nich.
To już ostatnia część. Więcej z tej sesji (1o zdjęć) do zobaczenia w portfolio.

