Blog

plfoto

Zdjęcie Dnia

plfoto wybrało moje zdjęcie na Zdjęcie Dnia. Miłe to wyróżnienie. Przy okazji zdałem sobie sprawę, że we wrześniu minie 10 lat odkąd jestem na tym portalu i mimo, że nie publikuję już tam zdjęć tak często jak kiedyś to jakaś słabość do tej strony została.

Read More»
Mapa Warszawy

Styczniowy spacerniak kawowy

Pierwszy w nowym roku spacerniak już za nami. Odwiedziliśmy pięć kawiarni, po drodze zahaczając jeszcze o 5.29, więc łącznie wlaliśmy w siebie po sześć filiżanek espresso. Gdzie zatem byliśmy?

Read More»

Najtrudniejsza rzecz w fotografii

Zastanawiam się ostatnio, co jest najtrudniejsze w fotografowaniu. Operowanie światłem czy chwytanie wyjątkowej chwili? Może umiejętność znajdowania się w odpowiednim miejscu albo wyszukiwania niezwykłości w rzeczach zwykłych z pozoru? A może jeszcze coś innego? Myślę nad tym i myślę, dochodząc do zgoła innego wniosku: najtrudniejszą rzeczą w fotografii jest wybór zdjęć do publikacji.

Patrząc, jak internet puchnie od tysięcy zdjęć umieszczanych w galeriach – to chyba nie jest zły wniosek. Zawsze uważałem, że osoba publikująca fotografię jest swoim najostrzejszym sędzią, przez co ciężko jej wybrać to jedno zdjęcie z kilkudziesięciu. Że proces selekcji jest najżmudniejszym i najdłuższym etapem w procesie powstawania zdjęcia – od pomysłu do jego publikacji. Tymczasem widzę, że jest to najprostsza rzecz pod słońcem. Zrzucić zdjęcia z karty na dysk, skasować te nieostre, wgrać do galerii i już. Najlepiej jeszcze dać jakiś krzykliwy tytuł i gotowe. Zrozumiałbym ten fakt, gdyby trafiały one do prywatnych galerii dla rodziny, znajomych itp. Ale coraz więcej takich zdjęć pojawia się podpisanych jako dzieła “profesjonalnych fotografów”. Nawiasem mówiąc, jaki jest sens mierne zdjęcia firmować swoim nazwiskiem, wypisanym jakimiś kulfonami z nieśmiertelnym dopiskiem “photography”? Ktoś to będzie kradł czy co? Jakby tego było mało, często jest to portfolio ludzi, którzy takimi zdjęciami promują swoje usługi. Fotografuję już od dobrych kilku lat i do tej pory nie przeszło nawet mi przez myśl, aby nazywać siebie fotografem, a już tym bardziej – profesjonalnym. Może przynoszę za mało zdjęć do domu? Może powinienem przestać się przejmować takimi błahostkami jak kompozycja, ekspozycja, temat, tylko trzaskać jak leci i opróżniać kartę wprost do internetowej galerii?

Jest to denerwujące, gdyż dzięki takim fotograficznym hurtownikom przegapiamy całą masę naprawdę dobrych fotografii. Fotografii, nad którymi ktoś spędził kilkanaście, a może i kilkadziesiąt, godzin, by pokazać coś szczególnego. Bo szczególne zdjęcie to nie tylko odpowiedni moment, doskonała technika i obróbka w programie graficznym. To również, a może przede wszystkim, świadomość tego, co chce się pokazać innym, i czy warte jest to pokazania.

Z książką

Z książką

Do galerii Street Photo dodałem nowe zdjęcie. Miły, zaczytany starszy Pan sprzedający prażony ryż przy wejściu do Łazienek.

Rower

Rower

W ulicznym portfolio dodałem zdjęcie “mieszczucha” wypatrzonego na jednym z podwórek kamienic przy pl. Trzech Krzyży. Rower był w świetnym stanie. Zdjęcie jest dość stare, robione jeszcze na kliszy. Wtedy rowery miejskie nie były tak popularne. Podstawą do lansu był rower górski ;)

Ferenz Potzner

Ferenz Potzner i stoppie z piardnięciem

Umieściłem w sportowym portfolio zdjęcie Ferenza Potznera zrobione podczas mistrzostw w Kownie w 2006 roku. Feri’ego nie ma już wśród nas. Kilka tygodni po zawodach zginął w wypadku.

Magda A.

Magda w kapeluszu

Stara sesja w nowych “barwach” wrzucona do portretowego portfolio :)

W roli modelki Magda Andrzejewska – najlepsza modelka wśród fotografów i najlepszy fotograf wśród modelek ;)

crop

Na czym polega fotografia cyfrowa?

Przy okazji ostatnich wizyt na kilku forach mniej lub bardziej poświęconych fotografii znów zacząłem się zastanawiać nad fenomenem o nazwie “fotografia cyfrowa”. Z tych zastanowień nasunął mi się wniosek, że w cyfrowej fotografii obraz zszedł na plan ostatni. Liczą się megapiksele, jak najmniejszy szum i inne techniczne pierdoły, którymi jeszcze nie tak dawno nikt poważny w zasadzie nie zawracał sobie głowy.

Read More»
Pieskie życie

Pieskie życie

Jeszcze jedno ujęcie z czasów “kliszy”. Pies (w zasadzie to ona) siedział na zapleczu sklepu w Al. Ujazdowskich. Coś w tych jej oczach było…

Pełna wersja dostępna jest w ulicznej części portfolio.

Idąc

Idąc

Kolejne nowe zdjęcie zawitało do ulicznego portfolio. Zawsze jak patrzę na nie to mam skojarzenia z upływającym czasem, życiem…

Zrobiłem je dawno temu kiedy aparat na klisze był czymś normalnym a szczytem technologii cyfrowej był Canon 300D ;)

Honda CBR 600RR

Honda CBR 600RR

W ramach powiększania sportowego portfolio wrzuciłem zdjęcie Hondy CBR 600RR z roku 2006 w malowaniu Movistar. Kawał fajnego sprzętu.

Death Star

Z wizytą na Gwieździe Śmierci

W Portfolio – Inny Punkt pojawiło się nowe zdjęcie.

To kawałek rury wentylacyjnej (albo jakieś innej rury, nie znam jej faktycznego zastosowania) w tunelu pod Centrum Nauki Kopernik. Ale nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że to kawałek wnętrza Gwiazdy Śmierci.

 

A przy okazji sprawdzam czy taki sposób jest w miarę sensowny, czyli tutaj zajawka nowego zdjęcia i ewentualna możliwość komentarza lub podzielenia się z kimś innym a samo zdjęcie w Portfolio ;)

Zrzut ekranu 2011-11-28 o 23.29.51

Rozterek o wyglądzie strony ciąg dalszy

Poszukiwania szablonu strony, który by mi pasował trwają. Aktualnie w użyciu jest kolejna, nie wiem która już na przestrzeni ostatnich miesięcy, “skórka”. W zasadzie całkiem mi pasująca gdyby nie jedno “ale”. W przypadku tego szablonu sekcja blogowa jest odcięta grubą kreską od sekcji ze zdjęciami. Tak naprawdę zdjęcia wrzucone do Portfolio (lub te pokazujące się na starcie strony) można tylko oglądać. Nie da się tak jak w przypadku poprzednich wersji strony owych zdjęć skomentować, “lajknąć” na Facebooku czy tweetnąć na Twitter’rze. Z jednej strony to dobrze bo w sumie zdjęcia służą do oglądania. Z drugiej źle, bo dyskusje (których w sumie i tak prawie nie było ;)) potrafią sporo dać zwłaszcza jeśli zawierają krytykę konstruktywną. Pewnym rozwiązaniem byłoby wrzucanie zdjęcia/zdjęć również na bloga gdzie można by było sobie podyskutować, podzielić się znaleziskiem z kimś innym itp. Pytanie tylko czy jest sens takiego dublowania? Dajcie znać co myślicie bo ja aktualnie nie jestem w stanie się zdecydować.

Dylematy co do wyglądu strony.

Mam rozterki sercowe odnośnie wyglądu strony. Obecny jest fajny, ale odnoszę wrażenie, że sposób prezentacji galerii jest mało intuicyjny (brak miniaturek, małe “kropki” oznaczające kolejne zdjęcia, brak skalowania do wielkości przeglądarki albo chociaż prezentacji zdjęć w lightbox’ie – przykład wpisu z galerią zdjęć). Mam też do wyboru taki szablon strony: Shaken Grid i w zasadzie wszystko mi w nim pasuje (zwłaszcza prezentacja zdjęć we wpisach zawierających kilka zdjęć) ale denerwuje mnie, że przy większej ilości zdjęć pojawia się głupie “Older post” z linkiem do dalszych stron (nie takie eleganckie Load more jak w przypadku obecnego szablonu).

Liczę, że pomożecie w wyborze zostawiając komentarz, który wygląd bardziej Wam odpowiada bo ja nie potrafię się zdecydować a im bardziej kombinuję tym gorzej z podjęciem decyzji :)

Aktualnie zmieniłem wygląd na wspomniany wyżej Shaken Grid. Poprzedni wygląd był taki: Gridlocked. Niestety dylemat pozostał :)

IMG_0963

Październikowy spacerniak kawowy

Jesień sprzyja spacerowaniu zwłaszcza jeśli, jak w tym roku, pogoda dopisuje. Dopisała również w ostatnią sobotę października kiedy to postanowiliśmy wyruszyć do kolejnych warszawskich kawiarni i sprawdzić jakie espresso wyczarują nam tamtejsi bariści.

Read More»
Vea

Vea

Kto by pomyślał, że ten koci aniołek to największy łobuz w całym domu.

Konrad naparza :)

Wrześniowy Festiwal Kawowy

Wakacje się skończyły, skończyły się też żarty. ;) Po dwóch miesiącach spacerowej posuchy wróciliśmy na warszawskie chodniki, prowadzące do kawiarni. Ale wrześniowy spacerniak był nietypowy. Z racji tego, że w terminie planowanym na spacery miało miejsce kawowe święto w postaci Kawa Fest’u, odwiedziliśmy kawiarnie biorące udział w tym wydarzeniu.

Read More»
Oczy

When I look in Your eyes

Sometimes, I’m just a clown,
and everybody puts me down.
I guess I’ll come around,
when I look in your eyes.

Dzisiaj po angielsku ponieważ opis zaczerpnięty jest z piosenki Outkast o tym samym tytule co tytuł wpisu. Dla chętnych posłuchania całości (a warto bo przyjemny całkiem to kawałek) tutaj jest link.

_DSC1514_DxO

Pan Buzuk i praskie tajemnice.

Dzięki urodzinowemu prezentowi od mojej Agnieszki, polecieliśmy do Pragi aby tropem Pana Samochodzika upajać się praskimi tajem… zabytkami.

Read More»
_DSC1383_DxO

XIX Cycle Messenger World Championship – 2011 Warsaw

Jak już wspominałem w poprzednim wpisie weekend w Warszawie był obfitujący w rowerowe atrakcje. O zmaganiach kolarzy podczas Tour de Pologne już pisałem ale w tym samym czasie (a nawet wcześniej bo już od piątku) o miano najlepszego na świecie zmagali się kurierzy rowerowi. I powiem Wam, że było to dużo ciekawsze niż oglądanie zawodowych kolarzy.

Read More»
Page 1 of 612345...Last »