16Nov

Magda

Magda
Jeszcze jedno zdjęcie Magdy, które zrobiłem podczas Warszawskiego Pleneru Fotograficznego. Długo się zastanawiałem czy warto je pokazywać i w końcu stwierdziłem, że warto :) Modelka: Magda Pierzynowska



29Aug

Ola

Ola
W zasadzie to nie są nowe zdjęcia ale w ramach przenoszenia starej galerii do nowego formatu strony nieco je odświeżyłem, jeszcze raz przebrałem… i oto są :)



Podczas spaceru po warszawskich Łazienkach w pochmurną lipcową sobotę natknęliśmy się na grupę mimów komediantów. Przedstawienie bardzo ciekawe. Niestety zebrana przed artystami ciżba utrudniała skutecznie zrobienie sensownych zdjęć. Ale jak mawiają lepszy rydz niż nic ;)


Pomysł na sesję zrodził się w głowie Magdy, która chciała mieć pamiątkę po swojej Kozie ( Koza to Yamaha WR250). Tak więc na szybko powstał plan fotopamiątki i w dość mroźny, acz słoneczny, niedzielny poranek dokonaliśmy uwiecznienia obu Pań podczas swojego ostatniego spotkania.

Pomysł na sesję zrodził się w głowie Magdy, która chciała mieć pamiątkę po swojej Kozie ( Koza to Yamaha WR250). Tak więc na szybko powstał plan fotopamiątki i w dość mroźny, acz słoneczny, niedzielny poranek dokonaliśmy uwiecznienia obu Pań podczas swojego ostatniego spotkania.

Na przekór duchocie, setkom atakujących nas owadów oraz światłu (tutaj zwycięstwo częściowe tylko) udało się, wraz z Magdą, w warunkach leśnych zrobić kilka zdjęć. Oto jedno z nich. To już ostatnia część. Więcej z tej sesji (1o zdjęć) do zobaczenia w portfolio.

Na przekór duchocie, setkom atakujących nas owadów oraz światłu (tutaj zwycięstwo częściowe tylko) udało się, wraz z Magdą, w warunkach leśnych zrobić kilka zdjęć. Oto jedno z nich. Więcej z tej sesji (1o zdjęć) do zobaczenia w portfolio.

Na przekór duchocie, setkom atakujących nas owadów oraz światłu (tutaj zwycięstwo częściowe tylko) udało się, wraz z Magdą, w warunkach leśnych zrobić kilka zdjęć. Oto jedno z nich. Więcej z tej sesji (1o zdjęć) do zobaczenia w portfolio.

Na przekór duchocie, setkom atakujących nas owadów oraz światłu (tutaj zwycięstwo częściowe tylko) udało się, wraz z Magdą, w warunkach leśnych zrobić kilka zdjęć. Oto jedno z nich. Więcej z tej sesji (1o zdjęć) do zobaczenia w portfolio.



Ostatni dzień długiego majowego weekendu, prawie słonecznego. Prawie gdyby nie ciężkie, szare chmury wiszące nad Warszawą. My trochę bliżej nieba zwiedzając ogród na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Niedługo potem niebo się załamało i zafundowało nam prysznic.

Ostatni dzień długiego majowego weekendu, prawie słonecznego. Prawie gdyby nie ciężkie, szare chmury wiszące nad Warszawą. My trochę bliżej nieba zwiedzając ogród na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Niedługo potem niebo się załamało i zafundowało nam prysznic.